Kot jak mysz

BOKSER I KONESER



Kot z królikiem, królik z kotem

mieli rano dziś ochotę,

przed śniadaniem, sprawdzić dzisiaj,

który szybciej myje pysia.


Wnet stanęli w bój ochoczo.

Pojedynek się rozpoczął.


Królik użył łapek dwóch.

Puszczał zatem je wciąż w ruch.

Lewą, prawą i od nowa,

jakby gościu się boksował.


Kot się różnił tym z królikiem,

że odmienną miał technikę,

w myciu pysia. Tak w ogóle !

Swoją buźkę gładził czule,

z namiętnością - cały czas !

I masował, raz po raz.

Masażyści przy nim bledną !

Lecz to robił łapką jedną.

Nie dlatego, że jest leniem.

On mył buźkę z namaszczeniem.

Bo wiadomo, że ta kicia,

to koneser swego mycia.

Przez ten jeden, ten szczególik,

przegrał kotek. Wygrał królik.