W poczekalni, jajek krocie,
ciągle gada o robocie:
"Jajecznica ! Jajecznica !
Praca w niej wciąż mnie zachwyca !
Kręci ! Wciąga ! Niepojęte !"
- słychać jajko-wiercipiętę.
"Ja zaś, jajo z pierwszej klasy,
się wyróżniam wśród jaj masy.
Chcę mieć pracę zatem z tronem,
jako jajo - to ... sadzone !
Bo inaczej się dziś wkurzę."
- mówi jajo z nosem w górze.
"A my, to najbardziej w świecie,
chcemy pracę mieć w omlecie.
To marzenie nasze skryte."
- twierdzą jaja ciut ubite.
I tak oto jajek krocie,
wciąż plotkując o robocie,
czeka w kuchni, bardzo dzielnie,
w swej kolejce ... na patelnię.