W restauracji "Fiku Miku"
siedzi misiek przy stoliku,
no i czeka, ciut nerwowo,
na swą zupę owocową.
Przyszedł kelner. Przyniósł zupę.
Ale z wkładką, czyli ... trupem !
Chciał więc misiek zrobić drakę,
za tę zupę ze sztywniakiem.
Spytał z miną dość wkurzoną,
czemu robak w niej utonął.
Kelner odparł: "Tak to bywa.
Pewnie chłop ... nie umiał pływać."